18 września 2017
...

Dog Run – bo nie samym triathlonem człowiek żyje ;)

 

Dog Run 

W sobotę 16 września w Krakowie odbył się dobroczynny bieg Dog Run. Biegacze z psami rywalizowali na krakowskich Błoniach. Zebrane pieniądze zasiliły konto Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Przebieg rywalizacji

Na same zawody jechałem z myślą, że będzie to łatwa rywalizacja, po ostatnich startach czułem się mocny, czułem się pewnie Na lini startu tradycyjnie stanąłem w pierwszym rzędzie i spokojny, pewny swego czekałem na sygnał do startu…

 

 

 

Pierwsze 50m było dość ciężkie, bo psy które ruszyły za nami zaczeły na siebie szczekać i moja towarzyszka Holly, aby to zobaczyć na chilkę postanowiła zwolnić, ten ułamek zawachania kosztował nas ok 15-20m straty do lidera, który ruszył niespodziewanie (dla mnie) mocno…. gdy „dospawaliśmy” do niego okazało się, że co chwila rzucał komendy, aby jego kompan ciągnął go mocniej, przed zakrętami krzyczał „lewa”, „prawa” i tym samym kompletnie nie miał problemu aby płynnie wchodzić w zakręty… nam szło nieźle, ale nie aż tak dobrze jak rywalowi Dodatkowo Holly wyraźnie była rozproszona towarzystwem wyżła węgierskiego  innej płci Tak biegnąc ramię w ramię pierwsze koło (3.5km) mineliśmy ze średnią 3.10/km … w tym momencie postanowiłem zerwać tempo na < 3’/km aby uwolnić się od towarzystwa rywala, był to świetny ruch, bo Holly od tego momentu nie była już rozpraszana i współpraca zaczęła układać się więc idealnie.

Gdy rywal „puścił” mogliśmy trochę zwolnić, ostanie 2km przebiegiśmy już spokojnie ze średnią ok 3.35/km … całość 3.17/km co moim zdaniem jest niezłym wynikiem

Po starcie jeszcze długo Holly szalała, ale jak tylko wsiadła do auta chyba również poczuła się zmęczona jak i ja

 

Pzdr Jakub Woźniak

 

Autor: Jakub Woźniak