13 czerwca 2017
...

NA OSTATNIEJ PROSTEJ… CZYLI BPS NA PRZYKŁADZIE TRENINGU JAKUBA WOŹNIAKA

NIE MA MOŻLIWOŚCI UTRZYMAĆ SZCZYTWEJ/MAKSYMALNEJ FORMY PRZEZ CAŁY ROK!!!

Takie zdanie przyświecało i przyświeca mi w przygotowaniach do najważniejszej dla mnie imprezy w pierwszej części sezonu – SUSZ TRIATHLON. Po przejściu wszystkich niezbędnych (moim zdaniem) mezocykli dotrwałem do tego, którego obawiałem się najbardziej, który powodował, że w mojej głowie pojawiał się strach…. strach, który nawet spokojnego chłopaka za jakiego się uważam potrafi zmienić w rozdrażnioną, wybuchową osobę.

Tak, tak powyższe słowa opisują BPS – bezpośrednie przygotowanie startowe, tu trening jest naprawdę bolesny, a bodźce które nakładają się niemal dzień po dniu sprawiają, że ból z dnia na dzień rośnie… człowiek staje się coraz bardziej zmęczony, ledwo powłóczy nogami. Na szczęście mam już ten okres za sobą teraz już tylko „dopieszczanie formy”.

 

BPS W LICZBACH

Ostatnie 2 tygodnie to:

  • 8 jednostek pływackich,
  • 11 jednostek kolarskich,
  • 11 jednostek biegowych.
  • Szybkie liczenie…. tak to aż 15 jednostek w tygodniu, nie róbcie tego sami w domu!!!

Nie było by nic w tym dziwnego, gdyby nie ich intenswność. Przedstawię tylko ostatni tydzień dzień po dniu, aby lepiej zobrazować jak był to ciężki tydzień:

  • poniedziałek:
    • przychodząc na pierwszy trening – pływacki liczyłem na luźniejsze zajęcia, bo cały poprzedni tydzień dał mi się mocno we znaki. Zadanie główne 15x100m w tempie około startowym szybko pozbawiło mnie złudzeń – dziś nie będzie luźno
    • trening biegowy, tu zaplanowane miałem, 18km w tym 25x400m na 200m przerwie w truchcie. Średnie tempo 2.58/km w samo południe przy niemal 30 st. C nawet mnie zaskoczyło!!! Nie chodzi o to, że miałby problem zrobić taki trening na świeżości, ale jeśli robię takie tempo po tygodniu, gdzie mam nakręcone 400km na rowerze, nabiegane 90km i jeszcze kilkanaście km napływane, to znaczy, że coś się tu dzieje pozytywnego
  • wtorek:
    • poranny trening pływacki, raczej bez historii
    • wieczorny trening to 2.5 godzinny rozjazd… swoje trzeba wysiedzieć
  • środa
    • pierwszy trening to pływanie na wodach otwartych, w tym 3x300m w tempie około startowym, ćwiczenia nawigacji itd.
    • drugi trening, oj tu wiedziałem, że będzie boleć ZAKŁADKA: 50km w tym 3x5km z Konradem Zdunem w jeździe po zmiankach w prędkościach pod 50km/h + bieg 3x3km ze średnią 3.11/km!!! po naprawdę mocnym rowerze. Pierwszy kilometr po zejściu z rowera sprawił małe problemy, bo wyszedł w 3.24 .. ale im dalej tym lepiej, ostatnie 3km kończę w 9.24, czyli po 3.08/km!!!
  • czwartek
    • rower – 2h „baja bongo” – trening bez historii
    • bieg – 20km w pofałdowanym terenie, nogi jak dwa kołki, nie chciały tego dnia współpracować
  • piątek
    • bieg – 12km z nogi na nogę (4.45/km) + gwóźdź do trumny – wytrzymałość siłowa ze sztangą/skipy i przebieżki. Po tym treningu już za bardzo nie mogłem dotykać nóg, były tak zniszczone.
    • open water, pod czujnym okiem naszego trenera od pływania Konrada Zduna, nie było taryfy ulgowej.
  • sobota
    • bieg 12km w tym kilka przebieżek, nogi chyba gorzej niż kołki ale przetupane
    • rower 2h, w tym 50% z małej tarczy, nie było sił na lepsze kręcenie tego dnia… i na takich nogach wiedziałem, że przyjdzie mu jutro startwać, jakiś żart myślałem
  • niedziela
    • START W DĄBROWIE GÓRNICZEJ na sprincie, wolałbym chyba przemilczeć
    • Pływanie 1.34/100m (750m) i 3 minuty straty do Konrada Zduna….

19114491_10155282811147348_841048306_n

  • Rower 41km/h na 20km odcinku, 2 czas tego etapu a kręciłem nie nogami tylki kołkami

19179518_10155282809292348_592342211_o

  • …. Bieg, przesuwam się na 2 pozycję w połowie trasy tego ostatniego etapu i …. i dorabiam niepotrzebnie jedną pętle… jednak czasem warto przeczytać regulamin – spadam na 12 pozycję i wracam z niczym do domu, no z poczuciem ulgi, że BPS wraz z tym starem się kończy

19114424_928045300669224_1757495811_n (2)

 

P.S

Teraz za to moja ulubiona część przygotowań Można więcej poleżeć, a  najlepiej połączyć to z masażem

WP_20170525_20_43_51_Pro

 

Pozdrowienia

Autor: Jakub Woźniak